EMOCJE,  ROZWÓJ

Jak zaprosić magię do swojego życia? Praktykuj WDZIĘCZNOŚĆ!

Czy jest w Twoim życiu coś, co wymaga zmiany?

Czy jest w Twoim życiu jakiś obszar, z którego nie do końca jesteś zadowolony?

Myślę, że u każdego z nas są obszary życia, w których zawsze coś mogłoby być chociaż odrobinę lepsze…

Jednak jest pewien sposób życia, który sprawia, że całkowicie zmienia się nasze postrzeganie i sposób, w jaki odbieramy naszą rzeczywistość, wprowadza znacznie więcej spokoju, a co za tym idzie zmienia nasze uczucia… a one sprawiają, że wszystko w danym obszarze zaczyna się zmieniać na lepsze, często nawet bez naszej fizycznej ingerencji.

Gdybym miała wskazać jedną praktykę świadomego życia, która potrafi zdziałać najwięcej cudów i to w błyskawicznym tempie, to jest to właśnie wdzięczność. Dla mnie jest ona jedną z podstawowych wartości i stała się już trwałym sposobem mojego życia, którym zaczynam i kończę każdy dzień.

W dzisiejszych czasach konsumpcjonizmu, jesteśmy bombardowani z każdej strony bodźcami i reklamami, które mają wzbudzać w nas chęć posiadania więcej, a to powoduje poczucie niezadowolenia z aktualnego stanu rzeczy. Ten stan dyskomfortu nie pozwala nam dostrzec obfitości darów, które nas wypełniają i otaczają. Często tkwimy w pułapce złudzenia, że bylibyśmy bardziej szczęśliwi, gdybyśmy mieli „trochę” więcej. Problem w tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i nawet zaspokajając nasze pragnienia, zawsze znajdzie się coś lepszego, większego, bardziej atrakcyjnego, co znajduje się aktualnie poza naszym zasięgiem.

Sanskrycka mądrość mówi:

„Dzień wczorajszy jest tylko snem, jutrzejszy tylko wizją. A dzień dzisiejszy, jeśli go dobrze przeżywamy, sprawia, że każdy dzień wczorajszy staje się snem o szczęściu, a jutrzejszy – wizją nadziei. Patrz więc na to, co masz dzisiaj, ponieważ tu jest życie, sama istota życia”


Każdy nasz dzień, każda chwila jest bezcennym darem…

Wszystko w Twoim życiu ma tyle magii, ile potrafisz jej dostrzec…

Są dwa sposoby na życie – jeden to życie tak, jakby nic nie było cudem. Drugi to życie tak, jakby wszystko było cudem.”
Albert Einstein

Na początek krótkie zadanie dla Ciebie:

Weź kartkę papieru i zapisz wszystko, za co jesteś w życiu wdzięczny – najlepiej zrób to teraz, zajmie Ci to zaledwie kilka minut.
Często, kiedy robimy to ćwiczenie na warsztatach po raz pierwszy, zauważyłam, że wielu ludzi ma problem z wymienieniem rzeczy, za które mogą być wdzięczni. Przeważnie większość osób wymienia rodzinę, zdrowie, dom, samochód…jednak można wejść w doświadczanie wdzięczności znacznie głębiej.

Zauważ jak wielu jest ludzi, którzy nie widzą, nie słyszą, nie mają rąk, bądź nóg, cierpią z powodu bardzo ciężkich chorób, nie mają co jeść, nie mają dostępu do czystej wody, nie mają gdzie mieszkać, stracili najbliższych, są samotni… jeżeli Ty to wszystko masz, to zobacz jak wiele darów i błogosławieństw już dostałeś od życia!

Jeżeli bierzesz swoją sytuację za rzecz normalną i oczywistą, to znaczy, że już dane jest Ci więcej niż potrzebujesz. Naucz się nie brać niczego, co masz w życiu za oczywiste,że to Ci się należy… bowiem nic nie jest Ci dane na zawsze…

Tak naprawdę wszystko to, co najcenniejsze w życiu mamy całkowicie za darmo! Czy byłbyś w stanie przeżyć bez powietrza, wody, słońca…? Podziękuj za to! To daje Ci energię do życia! Podziękuj za przyrodę, za drzewa i rośliny, dzięki którym możesz oddychać czystym powietrzem. Podziękuj za to, że żyjesz w wolnym kraju, że jesteś wolnym człowiekiem. Podziękuj za to, że masz co jeść i pić, za bogactwo i różnorodność żywności. Podziękuj za to, że masz wokół siebie ludzi, których kochasz i którzy kochają Ciebie… Jeżeli przyjrzysz się swojemu życiu bliżej, to zauważysz, że jesteś w stanie dostrzec dziesiątki, a nawet setki darów i błogosławieństw, za które możesz być wdzięczny.

Zacznij dziękować i doceniać to, co masz dzisiaj i na nowo każdego dnia. Już sam fakt, że obudziłeś się dzisiaj ponownie jest bezcennym darem!

Wdzięczność całkowicie zmienia perspektywę patrzenia na rzeczywistość.

Praktykowanie wdzięczności polega też na dostrzeganiu i docenianiu tego, co jest dobre w danej sytuacji, człowieku, miejscu – bo zawsze możemy spojrzeć na daną sprawę w dwojaki sposób – możesz dostrzegać i wzmacniać to, co Ci się nie podoba, z czego nie jesteś zadowolony lub możesz starać się dostrzec pozytywne strony danej sytuacji. A to, na czym skupiasz swoją uwagę – rośnie i wzmacnia się.

Za każdym razem, kiedy zaczniesz na cokolwiek narzekać i użalać się nad sobą – przypomnij sobie o tym, aby znaleźć powody do wdzięczności. Na przykład, kiedy stoisz w korku, jadąc do pracy, zamiast zatruwać siebie negatywną energią – podziękuj za to, że masz samochód i że nie musisz jeździć innymi środkami komunikacji (zwłaszcza w deszczową pogodę!), że jesteś niezależny, że masz pracę i możesz zarabiać na rodzinę itd..
Podziękuj za to, że wstałeś, a przed Tobą piękny dzień!

Zmiana sposobu patrzenia na to, co nas otacza i co nas spotyka, całkowicie zmienia nasze emocje – a to jakie mamy emocje w danej chwili, decyduje o tym, co przyciągamy do swojego życia. Emocje całkowicie zmieniają obraz rzeczywistości, ponieważ świat, siebie i ludzi widzimy zawsze przez pryzmat tego, co aktualnie czujemy. Jeżeli aktualnie czujesz się zły, sfrustrowany, smutny – to przyciągasz coraz więcej sytuacji, które tylko pogłębiają w Tobie te uczucia. Natomiast, jeżeli nawet w tych trudnych chwilach, pomyślisz o tym, za co możesz być wdzięczny, to nagle zaczyna pojawiać się w Tobie spokój, radość, miłość… i stopniowo Twój stan zaczyna zmieniać to, co się dzieje dookoła.

Nie da się jednocześnie odczuwać wdzięczności i strachu, frustracji, złości czy smutku, więc odczuwanie wdzięczności to Twoja inwestycja w polepszenie każdego obszaru Twojego życia. Jeżeli czujesz, że w jakiejkolwiek sferze życia, czegoś Ci brakuje, na przykład, jeżeli wydaje Ci się, że brakuje Ci miłości, to pomyśl kogo kochasz i kto kocha Ciebie. Z pewnością jest wiele takich osób w Twoim otoczeniu. Im bardziej będziesz czuć tą miłość, którą już masz, tym mocniej będziesz emanować tą miłością na zewnątrz.

Ja w pewnym momencie swojego życia, zakończyłam związek, który nie dawał już szczęścia ani mnie, ani tej drugiej osobie…Zdecydowałam się go zakończyć, mimo że byliśmy zaręczeni i mieliśmy już zaplanowany ślub. Wiem, że wielu ludzi stoi przed podobnym dylematem i czasem brakuje odwagi, aby jednak powiedzieć „nie” temu, co już nam nie służy oraz powiedzieć „tak” własnemu szczęściu… Potem przez 2 lata byłam sama i były momenty, kiedy już tak bardzo pragnęłam nowej miłości – oczywiście stosowałam afirmacje, wizualizacje, jednak robiąc to z tak ogromną wewnętrzną presją, że skupiałam się tylko na tym, że nie mam tej bliskiej osoby! Aż w pewnym momencie postanowiłam, że będę się cieszyć życiem, jakie mam teraz i całkowicie zmieniłam sposób patrzenia.

Zaczęłam dziękować za wszystkie poprzednie związki, w których byłam, za to, czego dzięki nim doświadczyłam, czego się nauczyłam i co przeżyłam. Zaczęłam po prostu cieszyć się tym, jak moje życie wygląda teraz. Z dnia na dzień zaczęłam czuć coraz więcej miłości i radości w sobie – do siebie i do świata i w pewnym momencie poczułam coś takiego, jakby ta miłość wypełniała mnie całą od środka, aż zaczęła się wylewać na zewnątrz… To było piękne i głębokie poczucie wewnętrznej miłości… i czułam, że ta właściwa osoba gdzieś już jest i czeka na mnie. Jednocześnie przez długi czas wyobrażałam sobie mój wymarzony związek, mojego wymarzonego męża – zapisałam wszystkie cechy wyglądu, charakteru, osobowości, jakie chciałabym widzieć u wymarzonego partnera… i wiecie co?

Dzisiaj mężczyzna, z którym jestem ma dokładnie wszystkie cechy, jakie spisałam kiedyś na kartce – a było tych punktów naprawdę sporo! Jedyny punkt, który nie do końca się zgadzał to kolor oczu 😉 ale oczywiście Wszechświat zawsze daje nam coś więcej… mój mąż ma cudowne niebieskie oczy, które kocham najbardziej na świecie – no może na równi z cudownymi niebieskimi oczami naszego syna 😉 Tworzymy razem piękny, świadomy i szczęśliwy związek, a znaliśmy się już oczywiście wcześniej, tyle, że moje „zabrudzone filtry”, przez które patrzyłam na mężczyzn, uniemożliwiały mi zobaczenie w nim tego daru, który na mnie czekał.

Ten sam schemat możesz zastosować do każdego innego obszaru Twojego życia – zdrowia, finansów, relacji, kariery itd. Zauważ, jak często zdarza Ci się popadać w „świadomość braku” – „mam za mało… szkoda, że nie mam więcej… gdybym tylko mogła…” Postaraj się dostrzec jak najwięcej pozytywnych aspektów, które już masz i doświadczasz w danej dziedzinie i zacznij myśleć o tym jak chciałbyś, aby dany obszar wyglądał.

Tak naprawdę, to jak przebiegało Twoje życie w danym obszarze do tej pory, nie ma znaczenia. Podziękuj za wszystko, co wydarzyło się wcześniej i uwolnij się od przeszłości. Myślenie o przeszłości w negatywny sposób zabiera Ci cenną energię. Kiedyś usłyszałam piękne zdanie – to było dla mnie jak olśnienie – to Ty decydujesz czy Twoja przeszłość działa na Ciebie jak kotwica czy jak wyrzutnia rakietowa. Każdą trudną sytuacje z przeszłości możesz traktować jak traumę, która będzie się za Tobą bezustannie ciągnąć lub jako bezcenne doświadczenie, które Cię wzmocniło, które dało Ci bezcenną lekcje i które doprowadziło Cię do miejsca w którym jesteś dzisiaj. Wszystko, co Cię spotkało było potrzebne, aby ukształtować Twój charakter i przeznaczenie.

Jak sprawić, aby Twoje marzenia zaczęły się spełniać?

Zapisz idealną wizję – co chcesz mieć, robić i jaki chcesz być – o tym jak to robić dokładnie, będę pisać w kolejnych postach. I przede wszystkim zacznij dziękować za to, co chciałbyś otrzymać od życia, jeszcze zanim to otrzymasz! Według prawa przyciągania, przyciągamy do swojego życia to, o czym najintensywniej myślimy, co sobie żywo wyobrażamy i co w głębi serca czujemy. Poprzez akt odczuwania szczerej wdzięczności za spełnienie swojego marzenia, tworzysz w umyśle wyraźny obraz, że to, czego pragniesz już się spełniło i czujesz się tak, jakbyś już to miał. Na naszą podświadomość działają przede wszystkim obrazy i emocje, które najczęściej powtarzamy, więc codzienne praktykowanie wdzięczności, tworzy nowe połączenia neuronowe w mózgu, dzięki którym to, co sobie żywo z wdzięcznością wyobrażamy, staje się naszą nową prawdą i rzeczywistością.

A wszystko zaczyna się od wdzięczności…

Wdzięczność pomnaża to co już masz.

„Wdzięczność otwiera pełnię życia. Sprawia, że to, co mamy, wystarcza. Zamienia opór w akceptację, chaos w porządek, konfuzję w klarowność. Może zamienić posiłek w ucztę, mieszkanie w dom, obcego w przyjaciela. Wdzięczność nadaje sens przeszłości, przynosi pokój dzisiaj i tworzy wizję jutra.”

Melody Beattie


Druga strona medalu jest taka, że jeżeli nie praktykujesz wdzięczności i nie masz nawyku dostrzegania pozytywnych aspektów w każdej sytuacji, to często popadasz w pułapkę mimowolnego wyliczania tego, co negatywne. A kiedy koncentrujesz energię na tym co negatywne, skupiasz się na braku – zaczynasz obwiniać, krytykować… to jest jak samonapędzający się mechanizm! Najprostszy sposób, aby nie wpaść w tę pułapkę, to być wdzięcznym – zawsze, wszędzie i za wszystko 🙂

Uczyń praktykowanie wdzięczności stałym elementem swojego życia i obserwuj jak z każdym dniem działa jej transformująca moc… Możesz prowadzić dziennik wdzięczności – codziennie rano zapisywać kilka rzeczy, za które jesteś wdzięczny, możesz sporządzić „stałą” listę wdzięczności i po prostu ją czytać i myśleć o tym, za co jesteś wdzięczny. Niech ta praktyka stanie się Twoim przywitaniem każdego dnia – zobaczysz, jak totalnie zmieni się Twoja energia od samego rana, a to jaką energią wypełnisz się od rana – taką energię przelewasz na cały dzień. Idąc spać, pomyśl o wszystkim, co dobrego Cię spotkało i zasypiaj z tym błogim uczuciem wdzięczności. Odkąd to robię, zasypiam błyskawicznie, a mój sen jest głęboki, spokojny i regenerujący.

Praktykowanie wdzięczności ma też bardzo mocny aspekt zdrowotny.

Okazuje się, że ludzie, którzy praktykują wdzięczność, zdecydowanie szybciej wracają do zdrowia i żyją o kilka lat dłużej. Badania naukowe wykazują, że u podłoża większości chorób leży stres i napięcie. Wdzięczność za zdrowie, które masz sprawia, że eliminujesz stres, napięcie i negatywne emocje ze swojego ciała i umysłu – a to najlepsza inwestycja w Twoje przyszłe zdrowie. Dodatkowo okazuje się, że kiedy skupiamy uwagę na sercu w czasie odczuwania wdzięczności, jego rytm staje się bardziej miarowy i harmonijny, co z kolei wpływa na poprawę zdrowia i lepsze funkcjonowanie systemu immunologicznego.
Wierzę w to, że gdyby każdy lekarz, do standardowej metody leczenia, zalecał pacjentowi praktykowanie wdzięczności za zdrowie, to bylibyśmy świadkami niesamowitej rewolucji zdrowia oraz wielu przypadków cudownych wyzdrowień, co już wielokrotnie udowodniono.

Gorąco zachęcam Cię do zgłębienia niesamowitych odkryć, jakich dokonał japoński naukowiec Masaru Emoto – badał on wodę oraz jej właściwości. Najpierw poddawał wodę działaniu różnych czynników (słów, myśli, uczuć, muzyki), a potem zamrażał ją i badał jej kryształy pod mikroskopem. Wyniki jego eksperymentów są zdumiewające! Jasno dowodzą, jak nasze myśli, słowa, uczucia oraz to, czym się otaczamy, wpływa na stan naszego organizmu – bo jak wiemy składamy się w ok. 70% z wody. Wszystko, co na nas oddziałuje, ma własną, niepowtarzalną częstotliwość wibracji, którą woda wyczuwa i odzwierciedla. Woda poddana wpływowi pozytywnych, dobrych słów, uczuć, obrazów, muzyki, tworzyła piękne, harmonijne kryształy. Natomiast woda, którą potraktowano obraźliwymi słowami, negatywnymi uczuciami, ciężką muzyką, nie tworzyła kryształów w ogóle lub jej forma była zniekształcona i brzydka.

Okazało się, że najbardziej wyjątkową głębię i elegancję wykazywały kryształy wody, poddane wcześniej wpływowi dwóch słów i uczuć: MIŁOŚĆ i WDZIĘCZNOŚĆ.

Więcej na temat tych odkryć, możesz dowiedzieć się z książek – m.in. „Tajemnice wody”, „Woda – obraz energii życia” oraz z wielu filmów dostępnych w internecie.

Niech moc wdzięczności wypełnia całe Twoje życie i obserwuj jak magia zaczyna działać! 🙂

Dziękuję za Twoją obecność.

komentarze 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *