EMOCJE,  ROZWÓJ,  ZWIĄZKI

Ludzie są jak lustra

Jest wieczór, czytam książkę Agnieszki Maciąg „Pełnia życia” po raz drugi i znowu nachodzą mnie pewne refleksje i analizy… podobne standardowo co jakiś czas… rozmawiamy z mężem, on czuje znowu ode mnie tę przedziwną mieszaninę oczekiwań połączonych z jakąś podskórną niepewnością i może jakby rozczarowaniem… i nagle patrząc mi głęboko w oczy wypala we mnie jak laser: „Ty we mnie nie wierzysz… nie wierzysz, że dam radę…”

Oczywiście z mojej strony standardowa reakcja i próba przekonywania go, że przecież cały czas w niego wierzę… wstał i pojechał z synem odebrać rodziców z imprezy. Zostałam sama na jakąś godzinę. Kiedy wyszedł, z całą mocą dotarło do mnie to, co powiedział. Nagle jakby opadła ciężka kurtyna wszelkich złudzeń, w które sama wierzyłam i jeszcze próbowałam jemu je sprzedać. Tak, dotarła do mnie ta prawda! Gdzieś na głębokim, podświadomym poziomie rzeczywiście nie wierzyłam… Dlaczego? Bo sama nie do końca wierzyłam w siebie… a on był tylko moim lustrem!

Od ponad dwóch lat chodził za mną zamiar utworzenia bloga oraz napisania książki. Właśnie wczoraj, kilka godzin przed naszą rozmową zaczęłam ją pisać, tak po prostu. Syn zasnął w południe na drzemkę, a ja poczułam chęć pisania – nie postu na bloga, ale właśnie książki. Dlatego myślę, że właśnie ta decyzja, którą w końcu podjęłam i pierwszy krok, który wykonałam wydobyły na powierzchnię to, co powinno zostać uwolnione. Tak właśnie działa światło świadomości – rozświetla ciemność, która w nas tkwi i rozprasza ją. Już samo uświadomienie sobie naszych ukrytych głęboko przekonań, powoduje, że uwalniamy się od nich.

Nagle z niesamowitą jasnością ujrzałam wszelkie moje daremne próby wpływania na mojego męża, niby z dobrą intencją – tak dotychczas uważałam – bo zależało mi bardzo na tym, aby zaczął w pełni wykorzystywać swój pełny potencjał, aby zaczął robić coś, co będzie sprawiało mu ogromną radość, satysfakcję i będzie dawało mu spełnienie, aby zaczął korzystać ze swoich atutów i mocnych stron, których posiada tak wiele… Obserwując go, ciągle miałam wrażenie, że błądzi po omacku, że nie daje z siebie wystarczająco dużo, że nie angażuje się całym sercem w to, co robi. Wszelkie moje próby dodawania mu wiary, otuchy, odwagi tak naprawdę były zakamuflowaną krytyką i niezadowoleniem, że nie postępuje tak, jak ja bym tego od niego oczekiwała… bo widziałam w nim przecież siebie! To od siebie wymagałam tego wszystkiego! Jaka byłam ślepa!!! To jedno zdanie, które wypowiedział wczoraj, uświadomiło mi więcej niż dziesiątki ostatnio przeczytanych książek. Cały schemat jego myślenia i postępowania, który obserwowałam, pokazywał mi jasno i wyraźnie mój własny wewnętrzny schemat.
Zamiast akceptacji i zrozumienia dla jego odmienności i wyjątkowości, patrzyłam na niego przez pryzmat własnych oczekiwań. A przecież każdy z nas jest zupełnie inny i to jest piękne! Każdy z nas ma wyjątkowe dary, talenty i odmienny sposób ich wyrażania. Każdy z nas może osiągnąć podobne rezultaty w całkowicie odmienny sposób.

Przecież niby wiedziałam o tym, że tak to działa… Jednak czasem między wiedzą a zrozumienia czegoś jest głęboka przepaść. Czasem potrzeba wiele miesięcy, a nawet lat zanim faktycznie dogłębnie zrozumiemy coś, co tylko wydawało nam się, że wiemy i rozumiemy.

Zapisałam kolejne kilka stron książki i poszłam spać z cudownym uczuciem wdzięczności za ten wspaniały przebłysk świadomości, za nowe zrozumienie i otwarcie się przede mną kolejnego etapu rozwoju i poznawania siebie.

Dzisiaj czuję w sobie całkowitą akceptację dla własnego procesu rozwoju, wyrozumiałość dla własnych słabości, ograniczeń i przede wszystkim otwartość i gotowość na kolejną przemianę. Bo tylko dokonując zmiany w nas samych, jesteśmy w stanie zmienić cokolwiek w świecie i ludziach dookoła nas. To dzieje się samoistnie – poprzez światło świadomości. Nasze wibracje wpływają na wibracje otoczenia, a wibracje otoczenia na nas. Wszystko i wszyscy jesteśmy wzajemnie połączeni, dlatego oddziałujemy na siebie nawzajem. Jednak dobra wiadomość jest taka, że wyższa energia zawsze wygrywa – tak jak ciemność nie jest w stanie zaszkodzić światłu, bo chcąc zniwelować ciemność wystarczy zapalić światło. Tak właśnie działa światło naszej świadomości – rozświetla wszelką „ciemność” dookoła nas sprawiając, że inni ludzie zaczynają czerpać z ich własnej mocy świadomości i wchodzą również na coraz wyższe wibracje.

„Najlepsze, co możesz uczynić dla świata to maksymalnie wykorzystać swój osobisty potencjał.”

W.D. Wattles

Zacznij uważniej obserwować swoje związki z najbliższymi ludźmi – zwłaszcza z partnerem i dziećmi. Mówi się, że związek z drugim człowiekiem jest naszym najlepszym narzędziem samorozwoju, a nasze dzieci to nasi najlepsi nauczyciele. Mój syn ma rok i osiem miesięcy i widzę jak niesamowicie ważna jest codzienna praca nad sobą, kontakt z własnym wnętrzem i oczyszczanie świadomości. Dzieci, zwłaszcza te najmłodsze odzwierciedlają każdy nasz stan. Kiedy dziecko jest radosne, szczęśliwe i spokojne widzimy, że nasza wewnętrzna praca przynosi cudowne efekty całej rodzinie. Jednak, kiedy w dziecku pojawiają się różne niezrozumiałe zachowania i emocje jest to dla nas sygnał, aby nawiązać głębszy kontakt ze sobą i przyjrzeć się procesom, które w nas zachodzą – dla dobra własnego i naszych dzieci.

Jeżeli są pewne osoby w Twoim życiu, które szczególnie Cię drażnią i pewne schematy Waszych rozmów, wzajemnych zachowań powracają regularnie, to warto się temu bliżej przyjrzeć i z pokorą dać sobie czas na autorefleksję. Każdy człowiek, z którym wchodzimy w bliższe relacje jest jak lustro, w którym możemy zobaczyć siebie. Zwróć uwagę, za każdym razem, kiedy wskazujesz palcem na drugą osobę – „To on mi to zrobił… to przez niego… itd.”, to zauważ, w czyją stronę skierowana jest większość Twoich palców…?

  • Kiedy zarzucam komuś brak szacunku – w jakich obszarach i sytuacjach sam/a siebie nie szanuję?
  • Kiedy ktoś wywołuje we mnie złość – co we mnie wzbudza irytację i złość?
  • Kiedy ktoś mnie obraża i krytykuje – czego w sobie nie lubię i za co siebie krytykuję?
  • Kiedy ktoś mnie obwinia – za co siebie nadal obwiniam?
  • Kiedy ktoś stale mi coś z żalem wypomina – za co mam do siebie żal, nad czym ubolewam?

Taka praktyka autorefleksji pomaga nam wydobyć na powierzchnię to, co powinno zostać uwolnione, przepracowane i wybaczone. Tylko z czystą świadomością, możemy z radością przeglądać się w lustrach naszych bliskich i cieszyć się błogim uczuciem spokoju i szczęścia we wzajemnych relacjach.

Druga strona medalu jest taka, że kiedykolwiek ktoś nas inspiruje, zachwyca, budzi w nas piękne uczucia radości, miłości, odwagi, zaufania, optymizmu – to właśnie wtedy też obserwujemy nasze wewnętrzne stany.

U innych ludzi możesz zobaczyć tylko to, co masz w sobie. Kiedy poprawiasz jakość swojego życia wewnętrznego, oczyszczasz swoją świadomość, podnosisz swoje wibracje, to niemal natychmiast zaczynasz zauważać zmiany zachodzące również w ludziach, którzy Cię otaczają. Im czystsze i piękniejsze nasze wnętrze, tym bardziej wyjątkowy i cudowny obserwujemy świat dookoła i doświadczamy coraz częściej błogich uczuć, które stają się naszymi permanentnymi stanami.

A zatem co widzisz w lustrach, którymi są Twoi najbliżsi?

Podejmij sam ze sobą zobowiązanie bacznej obserwacji swoich związków i z otwartym sercem, pełnym troski i współczucia do samego siebie i innych zacznij proces wewnętrznej przemiany. Podstawą jest tu szczerość i wyrozumiałość wobec samego siebie i innych. Odpowiedni ludzie i narzędzia, które Ci w tym pomogą zaczną same pojawiać się na Twojej drodze – wszystko zaczyna się od intencji i decyzji.

Niech otwarte serce Cię prowadzi!

komentarze 4

    • Anna Siemińska

      Bardzo dziękuję Ania za ten piękny komplement 😉
      Uwielbiam Agnieszkę Maciąg i bardzo często czytam jej książki i bloga 🙂
      Pozdrawiam 😉

  • Marika

    Dziękuję za ten wpis. Trzeba baczniej się przyglądać. Masz rację.. zupełnie inaczej coś wiedzieć, zupełnie inaczej ROZUMIEĆ głęboko.

  • Marta Darkowska

    Warto czasem się zatrzymać na rozmowę z samym sobą, szczególnie jest to ważne żyć świadomie i w zgodzie ze sobą w obecnej gonitwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *