DUSZA,  EMOCJE,  ROZWÓJ

PODSUMOWANIE 2020 ROKU

„Mam odwagę żyć tak jak tego pragnę” – te słowa widniały w moim kalendarzu na stronie z zapisanymi celami.

To była moja główna INTENCJA na ten rok.

A pod nią 3 hasła, które miały być przewodnie tego roku:

LEKKOŚĆ DOŚWIADCZANIE WOLNOŚĆ

I właśnie teraz, kiedy siadam do podsumowania minionego roku, zdaję sobie sprawę, że właśnie taki on był dla mnie w dużej mierze. Pomimo całego globalnego chaosu, dla mnie był to wspaniały rok pełen wolności, doświadczania i lekkości. I odważyłam się zrobić wiele ważnych kroków w stronę życia swoich marzeń.

Jeżeli zamierzasz zrobić sobie solidne podsumowanie roku 2020 na papierze, to zapraszam do mojego posta sprzed roku: Podsumowanie 2019 roku – doceń i podziękuj. Jest tam wiele ciekawych wskazówek i pomocnych pytań, które warto sobie zadać. Ja to właśnie zrobiłam.

I po raz kolejny przekonałam się, że to właśnie intencja, którą ustanawiamy sercem oraz to jak pragniemy się czuć, jakich stanów chcemy doświadczać jest dużo ważniejsze niż ściśle określone cele. Bo okazało się, że to, co najbardziej wpłynęło na rozwój mojego życia w kierunku, jakim pragnę żyć, nawet nie było zapisane w moich celach na ten rok.

„To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące”

Paulo Coelho

Jednym z naszych dużych marzeń od kilku lat było to, aby każdego roku spędzać pół roku w Polsce – wiosną i latem, a na kolejne pół roku wyjeżdżać w ciepłe kraje. I zapisując cele na rok 2020 nie uwzględniłam tego, ponieważ spojrzałam zbyt realnie… Nie wzięłam pod uwagę tego, że już teraz możemy to zrealizować. Wyznaczyłam 3 zagraniczne wyjazdy wakacyjne. Jednak sytuacja związana z „pandemią” zweryfikowała plany wielu z nas…

We wrześniu mieliśmy lecieć razem z moim bratem i jego rodziną na wspólne wakacje. Jednak kupując bilety, na drugi dzień już się okazało, że loty zostały odwołane… Dlatego ta oraz wiele innych wcześniejszych sytuacji spowodowały, że postanowiliśmy nie odkładać na później realizacji naszych marzeń. Pod koniec października w samym szczycie zawirowań w naszym kraju oraz na świecie, po prostu się spakowaliśmy i wyjechaliśmy na Wyspy Kanaryjskie na La Palmę. Pisałam o tym tutaj: Odważ się spełniać marzenia. Żyj pełnią życia

Kolejnym ważnym dla mnie marzeniem jest rozwijanie projektu związanego ze wspieraniem innych kobiet w drodze do świadomej ciąży, porodu i rodzicielstwa. Jednak tego też nie uwzględniłam w celach na ten rok, ponieważ nie czułam się jeszcze gotowa, aby to rozpocząć. Jednak znowu, kiedy w marcu cały świat „stanął na głowie” zdałam sobie sprawę, że jest później niż nam się wydaje… Myśląc o swoich celach stale w głowie mi świtało pytanie: Jak nie teraz to kiedy?

„Zacznij tam, gdzie jesteś. Użyj tego, co masz. Zrób to, co możesz.”

Arthur Ashe

Zdałam sobie sprawę, że nie ma sensu odkładać na później tego, co rzeczywiście pragnę robić. Więc zaczęłam coraz bardziej klarować sobie wizję mojego projektu związanego z promowaniem domowych porodów lotosowych oraz tematyką okołoporodową. I powstał projekt ŚWIADOMAMA. Wiedziałam, że z powodu narodzin córki nie będę mogła aktywnie go rozwijać przez większość czasu, jednak postanowiłam zacząć robić cokolwiek, aby zaczął on żyć. I narazie żyje on sobie pomału swoim życiem 🙂

Było też wiele celów, których nie zrealizowałam w tym roku. Jednak to, co dla mnie najważniejsze to to, że pomimo całego zewnętrznego chaosu, jaki panował na świecie, gdzie większość ludzi żyła przesiąknięta strachem, dla mnie był to rok spokoju i wolności. Bo wybrałam postawę ZAUFANIA i ODWAGI.

Kiedy wiele kobiet zostało zmuszonych do przeżycia samotnego porodu w otoczeniu zimnych przestrzeni szpitalnych, ja przeżyłam piękny, magiczny poród rodzinny w spokojnej domowej atmosferze. Kiedy wielu ludzi siedzi w domach frustrując się na rząd i wydawane przez polityków obostrzenia, my odpoczywamy w spokoju na Wyspach Kanaryjskich wśród natury, w słońcu, słuchając szumu oceanu i podziwiając piękne widoki…

I nie piszę tego po to, aby ktokolwiek poczuł się gorzej… Piszę to po to, abyś sobie uświadomił, że TO TY SAM TWORZYSZ SWOJE ŻYCIE W KAŻDEJ JEGO MINUCIE.

To Ty wybierasz w jakich okolicznościach żyjesz, czym i kim się otaczasz, na co patrzysz, czego słuchasz… Zacznij WYBIERAĆ ŚWIADOMIE.

„Nie ważne w jakim świecie żyjesz, ważne jaki świat żyje w Tobie.”

Agnieszka Maciąg

Ten rok był dla nas wszystkich ogromnym testem naszych myśli, tego jak potrafimy nad nimi panować oraz jak zarządzamy swoimi emocjami. Zostaliśmy wrzuceni w wir wydarzeń, które były sprawdzianem tego, jak podchodzimy do życia i do wszelkich okoliczności i sytuacji zewnętrznych.

Jesteś Twórcą czy ofiarą? Ofiara narzeka, obwinia innych i okazuje niezadowolenie, jednak nie podejmuje żadnych prób zmiany swojego położenia. Twórca bierze odpowiedzialność, zaczyna kreować, uruchamia wyobraźnię i korzysta ze wszelkich dostępnych mu zasobów, aby stworzyć dzieło, jakiego pragnie. Twoim dziełem jest Twoje życie. Ty jesteś artystą i Ty decydujesz, jakie dzieło powstaje….

Wiem, że dla większości z nas ten rok był bardzo dziwny, trudny, a dla niektórych nawet był najcięższym czasem w życiu. Jednak jest też wielu ludzi, dla których ten rok był rokiem pełnym sukcesów. Nikt z nas nie był przygotowany na to, co się wydarzyło i nadal dzieje. Jednak dużo ważniejsze od tego, co faktycznie się dzieje jest nasza reakcja i postawa, jaką podejmujemy wobec zewnętrznych okoliczności. Czy bierzemy odpowiedzialność za swoje życie i robimy to, co faktycznie możemy zrobić, tam gdzie jesteśmy, z tym co mamy?

Wielu ludzi dostało w tym roku przysłowiowego „liścia w twarz” i to niejednokrotnie. To po prostu życie, które stale woła: OBUDŹ SIĘ! Jednak, kiedy nie słyszymy i nie widzimy subtelnych sygnałów, które nas szturchają, abyśmy coś zmienili, to w końcu musi uderzyć potężna fala, która powie: SPRAWDZAM. Pojawia się ona najczęściej w postaci wypadków, chorób, kryzysów… I wtedy najczęściej kończy się ignorancja i bezmyślność, a zaczyna się refleksja nad naszym życiem. Zaczynamy nabierać pokory, szacunku i zaufania do życia i wszelkich jego przejawów.

Życie nas zaskoczy jeszcze nie raz… Życie to unikalna mieszanina żywiołów i ich mocy. Jak bardzo potrafimy być zespoleni ze swoim życiem i obecni w nim całym sobą? Jak bardzo potrafimy zaufać życiu, którym sami jesteśmy?

Nadrzędnym celem życia jest rozwój. W naturze nie ma stagnacji ani pustki. Natura stale dąży do harmonii. W miejscach, w których dzisiaj są skały, za jakiś czas będzie zielony las i obfita roślinność. Obserwujemy to będąc teraz na La Palmie. Jestem pod ogromnym wrażeniem mocy Natury. Cała wyspa jest naocznym przykładem życia, które tętni pod powierzchnią skał i coraz bardziej przebija się do ŚWIATŁA.

Pisząc to obserwuję potężne fale uderzające o skały…

Kocham tę moc żywiołów…

Życie czasem tak jak ocean jest spokojne i pozwala nam się unosić delikatnie na falach, a innym razem miota nami na prawo i lewo… Jednak, kiedy bezgranicznie zaufamy życiu, to ono zawsze pozwoli nam wypłynąć na powierzchnię, złapać nowy oddech i dopłynąć szczęśliwie do brzegu.

A może właśnie ten sztorm, obecnie panujący na świecie, pozwoli wielu z nas właśnie dopłynąć szczęśliwie do zupełnie innego brzegu niż płynęliśmy do tej pory…? Może właśnie Tobie potrzebna była gwałtowna zmiana kursu? A może nigdzie nie płynąłeś tylko stałeś od lat na tym samym brzegu, a ląd Twego przeznaczenia stale na Ciebie czekał? A ta fala zmiotła Cię bezlitośnie i teraz niesie Cię przez ocean życia, miotając Tobą bezustannie… aż w końcu wyrzuci Cię poturbowanego, jednak całego i żywego na zupełnie nowy ląd, o którym nawet nie myślałeś? I zaczniesz nowe życie, w nowym miejscu, z nowymi ludźmi, nowymi wartościami… a ocean zmyje z Ciebie całą przeszłość, która niczym kotwica trzymała Cię przy brzegu?

Każda z lekcji, której teraz doświadczamy jest niezwykle cenna. Kwestia jaką naukę sami dla siebie z tego wyciągamy…

Dlatego spójrz na wszystko, co się dzieje – ABSOLUTNIE NA WSZYSTKO z wdzięcznością i miłością. Bo właśnie te uczucia mają moc przemiany. Zaakceptuj to, że być może nie znasz całego obrazu… To, że widzisz chaos to tylko wierzchołek góry lodowej… To, czego nie widać jest dużo ważniejsze od tego, co widać. Na poziomie duchowym dzieją się niesamowicie głębokie zmiany, które zaczną być widoczne dopiero za jakiś czas… Zaufaj życiu, niech ono Cię prowadzi… Bo ono zawsze dąży ku PRAWDZIE, HARMONII, MIŁOŚCI – bo taka jest jego natura…

„Miotane przez nawałnice dusze, bez względu na Wasze obecne miejsce i warunki życia, wiedzcie, że w oceanie życia uśmiechają się do Was wyspy szczęścia, a słoneczny brzeg Waszych ideałów czeka na Wasze przybycie. Mocno trzymajcie koło steru myśli. W Waszych sercach spoczywa śpiący Pan i Władca. Obudźcie go. Samokontrola jest siłą. Właściwa myśl jest mistrzostwem. Opanowanie jest mocą. Powiedzcie sercu: „Spokój. Wycisz się.”

James Allen (cytat z książki: Tak jak człowiek myśli)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *