DUSZA,  EMOCJE,  ROZWÓJ,  ZDROWIE

Życie w przestrzeni serca – droga do harmonii

Za mną intensywny rozwojowo weekend w Warszawie – dwa niesamowite dni, pełne nowej wiedzy, inspiracji, natchnienia…

Dwudniowe seminarium „Human by design” Gregga Bradena – jak tylko się dowiedziałam, że Gregg Braden będzie w Polsce, od razu postanowiłam, że jadę na to szkolenie. Dzięki niesamowitej synchroniczności, kilkanaście dni przed tym wydarzeniem, okazało się, że w sobotę w godzinach 10 – 16 odbędzie się spotkanie z Agnieszką Maciąg – „Miłość, ścieżki do wolności.” Agnieszkę uwielbiam, bardzo dużo się od niej uczę i jest dla mnie niesamowitą inspiracją, więc od razu wiedziałam, że też muszę tam być! 🙂

Z racji tego, że szkolenie Gregga zaczynało się w sobotę dopiero o 18:00, to się ogromnie ucieszyłam, że zdołam idealnie te dwa spotkania połączyć – lepiej już zgrać się godziny nie mogły… piękny dar od Wszechświata… dziękuję!!! 🙂 Na dodatek jeszcze na spotkanie z Agnieszką, nie zdążyłam kupić biletu, bo wyprzedały się błyskawicznie, w ciągu 3 dni i 300 osób wpisało się na listę rezerwową! Jednak, kiedy nam na czymś bardzo zależy, to zawsze znajdzie się rozwiązanie. Postanowiłam, że pomimo braku biletu, jadę na to spotkanie i kupię go na miejscu, nawet jakbym miała stać to i tak byłoby w porządku 😉 no i oczywiście weszłyśmy razem z koleżanką i cudownie spędziłyśmy ten czas.

Nie bez powodu właśnie te dwa wydarzenia miały miejsce w tym samym czasie, jeszcze dodatkowo podczas pełni księżyca! Zarówno Agnieszka Maciąg, jak i Gregg Braden, poruszali dokładnie te same tematy, tyle że w odmiennej formie – tematem przewodnim była oczywiście duchowość i życie w przestrzeni serca.

Agnieszka Maciąg jest wspaniałym przykładem kobiety, która dzięki rozwojowi duchowemu, przeszła cudowną transformację, odzyskała wewnętrzną wolność, harmonię i żyje pięknym, spełnionym życiem, a teraz dzieli się swoją drogą, inspirując miliony kobiet, a także i mężczyzn. Uwielbiam jej książki, energia jaka z nich bije jest niesamowita! Czytając je, zawsze wchodzę w przestrzeń miłości, pasji, radości i czuję się natchniona do zmian. W czerwcu, miałam przyjemność uczestniczyć w jej weekendowych warsztatach dla kobiet i dzięki temu zaczęłam praktykować kundalini jogę, jeszcze bardziej pokochałam mantry i naszą kobiecą naturę 🙂

Natomiast Gregg Braden to jeden z największych na świecie autorytetów w dziedzinie łączenia nauki z duchowością oraz prastarą mądrością naszych przodków, który ciągle bada i odkrywa naszą prawdziwą naturę oraz w prosty i przystępny sposób potrafi przekazać twardą wiedzę naukową w powiązaniu z głęboką duchowością. Jestem szczęśliwa, że tak wiele mogłam się nauczyć i doświadczyć podczas tego weekendu.

Odkąd weszłam na ścieżkę rozwoju osobistego, absolutną podstawą są dla mnie właśnie tego typu spotkania, szkolenia, warsztaty, seminaria – czyli miejsca, gdzie mogę na żywo przebywać z ludźmi, którzy mnie inspirują, od których mogę się uczyć i którzy zmierzają w podobnym kierunku. Jestem zawsze niesamowicie wdzięczna za możliwość przebywania z tymi osobami bezpośrednio. Dla mnie takie wyjazdy to najlepsza inwestycja w siebie i swoje życie. Nigdy, żadna książka, film, nagranie, nie jest w stanie dokonać tego, co dzieje się w nas, będąc na takich wydarzeniach. Energia, jaka powstaje podczas takich spotkać na żywo, jest nie do opisania! Przestrzeń, którą tworzą wszyscy uczestnicy, obecni na sali powoduje, że wszelkie zmiany, jakie zachodzą w nas są niesamowicie transformujące i dokonują się natychmiast. Decyzje, które ciągną się za nami od dłuższego czasu, nagle stają się proste, jasne i klarowne. Pytania uzyskują natychmiastowe odpowiedzi, a zasoby, których szukamy i potrzebujemy pojawiają się z łatwością.

Dlatego, jeśli kiedykolwiek zastanawiasz się, czy jechać na dane spotkanie, warsztat, szkolenie – a są tam ludzie, którzy są takimi, jakim Ty chcesz się stać, robią to, co Ty chcesz robić lub mają to, co Ty chcesz mieć – to podejmij decyzję bez wahania i jedź tam! Pieniądze, które wydasz, zwrócą Ci się wielokrotnie, a energia, jaką tam otrzymasz i zmiany, jakie w Tobie zajdą są bezcenne!

Kiedy podążamy ścieżką rozwoju, to w pewnym momencie szeroko rozumiany rozwój osobisty, zaczyna przechodzić w rozwój duchowy. Niestety, wśród większości społeczeństwa słowo „duchowy” budzi różne dziwne skojarzenia, najczęściej religijne, jednak nie ma to nic wspólnego z religią. Rozwój duchowy to po prostu głęboki rozwój wewnętrzny, bazujący przede wszystkim na przestrzeni serca, a nie umysłu oraz dogłębnym rozumieniu świata energii oraz tego, kim jesteśmy.

Kiedyś usłyszałam, że najdłuższa droga, jaką ma człowiek do pokonania to podróż z własnego mózgu do serca. Większość z nas jest stale w swoim umyśle i bardzo rzadko przebywamy w przestrzeni naszego serca. Niestety, tak też zostaliśmy uwarunkowani przez społeczeństwo, że trzeba być „twardym”, a nie „miękkim”. Wmówiono nam, że wrażliwość i delikatność, okazywanie uczuć to oznaki słabości, że nie przystoi to silnym osobom, zwłaszcza mężczyznom. To spowodowało, że wielu z nas zamiast w zdrowy sposób uwalniać emocje, tłumiliśmy je w sobie… a niestety one się same nie rozpłyną – odkładają się w naszym organizmie, w komórkach, które są najmniej odporne. Takie spychanie i kumulowanie emocji przez lata, prowadzi w końcu do różnych dolegliwości, a nawet do ciężkich chorób. Dodatkowo poprzez takie uwarunkowania, przestajemy być sobą, przestajemy żyć w naturalnej harmonii serca i umysłu, zapominamy o własnej prawdzie, nie słuchamy głosu naszego serca i nawet nie zauważamy w jaką ślepą uliczkę zabrnęliśmy… do czasu aż wydarzy się coś, co nas z tego marazmu wybudzi i sprowadzi z powrotem na właściwą drogę naszej Duszy.

Ja, przez długi czas, żyłam w tym kłamstwie, myśląc, że moja wrażliwość, uczuciowość, współczucie oraz podążanie za głosem serca to moje „słabości”. To spowodowało, że moja kobiecość została gdzieś głęboko zepchnięta i zapomniana, a górę wzięły cechy typowo męskie – upór, determinacja, ukierunkowanie na realizację celów, rozsądek, analizowanie, nadmierne planowanie. Przez jakiś czas czułam się naprawdę dobrze w tej roli. Zaczęłam odnosić wiele sukcesów w biznesie, byłam twardą i niezależną businesswoman, która mocno stąpa po ziemi i z determinacją osiąga kolejne cele na drodze swojej kariery zawodowej.

Jednak w pewnym momencie, mimo realizowania kolejnych upragnionych celów i wielu sukcesów na koncie, zauważyłam, że nie sprawia mi to już żadnej radości. Zaczęły się wewnętrzne poszukiwania mojej własnej Prawdy. Czułam całą sobą, że droga, którą idę, nie jest właściwa. Podjęłam intensywną pracę nad sobą, zaczęłam sięgać po książki dotyczące rozwoju duchowego i trafiłam na wspaniałych nauczycieli, od których cały czas czerpię wiedzę, inspirację i korzystam z narzędzi, jakie oferują. (w osobnym poście opiszę bardziej szczegółowo moją ścieżkę rozwoju duchowego).

Absolutnie przełomowym momentem były dla mnie dwa warsztaty, w których uczestniczyłam w czasie jednego marcowego weekendu w 2017 roku. W piątek wzięłam udział po raz pierwszy w warsztatach ustawień systemowych metodą Berta Hellingera, prowadzonych przez Izę Kopp. To spotkanie pomogło mi uwolnić się i oczyścić z zalegających od 10 lat emocji, związanych ze śmiercią mojej mamy. Nigdy nie sądziłam, że tak wiele zmian może się w nas dokonać podczas jednego dnia.

Dwa dni poźniej, w niedzielę, uczestniczyłam w cudownych warsztatach Soul Body Fusion, prowadzonych przez Ewę Foley. Tam zaszła we mnie głęboka transformacja… nawiązałam bliższą relację z samą sobą, z własnym sercem i doświadczyłam bardzo głębokiego przepływu miłości. Zaczęłam zupełnie inaczej żyć i ta zmiana otworzyła całkiem nowy rozdział w moim życiu. Miesiąc po tym weekendzie, zaszłam w ciążę i zaczął się najcudowniejszy okres mojego życia, którego jeszcze kilka miesięcy wcześniej bałam się niesamowicie… Piszę o tym więcej tutaj: Błogosławiony stan umysłu, ciała duszy.

Moje życie nabrało nowej jakości. Zamiast strachu – pełne zaufanie. Zamiast analizowania i nadmiernego planowania – poddanie się nurtowi życia i płynięcie w zgodzie z nim. Zamiast upierania się przy swoich planach i wizjach – otwartość na to, co życie ma mi do zaoferowania.

Życie z przestrzeni serca jest o wiele prostsze, przyjemniejsze i bogatsze. Uczucia, których doświadczamy, będąc w harmonii z naszym sercem, są dużo głębsze, prawdziwe i sprawiają, że wszystkie relacje w naszym życiu zyskują na wartości, a życie płynie gładko. Jeżeli robimy coś w niezgodzie ze swoim sercem, pewna część nas cierpi i stopniowo umiera. Życie zawsze do nas przemawia bardzo głośno i wyraźnie, daje nam jasne sygnały czy jesteśmy na właściwej drodze swojej Duszy. Kiedy ignorujemy i bagatelizujemy te sygnały, to w końcu wydarza się coś, co zmusza nas do tego, aby się zatrzymać i zastanowić się nad sobą i tym, kim jesteśmy, co robimy i w jakim kierunku podążamy. Dlatego zdarzają się wypadki, choroby, nieprzewidziane dziwne zdarzenia, które mogą nam wydawać się w danym momencie tragedią… jednak one nie są niczym złym i nigdy nie mają na celu naszego cierpienia – to po prostu nasza Dusza daje nam te doświadczenia, aby wskazać nam, że nie tędy droga.

„Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

Antoine de Saint Exupery

Aby zacząć bardziej świadomie żyć w przestrzeni serca, możesz zacząć od regularnego ćwiczenia wchodzenia w stan koherencji – pełnej harmonii serca i umysłu. Na seminarium, w którym uczestniczyłam, Gregg Braden podał proste wskazówki, jak praktykować ten stan. Usiądź w ciszy i spokoju i poświęć na to ćwiczenie co najmniej 5 minut:

  1. Zmień przestrzeń koncentracji – z umysłu na serce – pomaga w tym delikatne położenie dłoni na sercu, gdyż wysyła to silny sygnał do ciała – tam gdzie kierujesz swój dotyk, tam podąża Twoje skupienie.
  2. Zacznij wolniej oddychać – zrób wdech licząc do 5 i w tym samym rytmie wydech. Spowolnienie oddechu wysyła wyraźny sygnał do ciała: „Czuję się bezpiecznie”. Ciało rozumie język oddechu i zaczyna uruchamiać naturalne procesy uzdrawiania i odmładzania.
  3. Przywołaj i poczuj głęboko jedno z uczuć – wdzięczność, docenienie, troskę lub współczucie.

Pozwól, aby energia, której doświadczasz krążyła po całym ciele. Kiedy wchodzisz w stan pełnej harmonii serca i umysłu, cały Twój organizm w naturalny sposób harmonizuje wszelkie procesy i uruchamiasz dostęp do swego najwyższego potencjału. Im częściej będziesz ćwiczyć tę praktykę, tym trwalsze połączenia neuronowe wytwarzasz, a co za tym idzie – tym bardziej stanie się ona Twoim naturalnym sposobem życia. Dzięki temu coraz częściej będziesz korzystać z wyjątkowej inteligencji serca. Jest to nieoceniona pomoc przy podejmowaniu wszelkich decyzji – serce odpowiada znacznie szybciej niż mózg. Mózg wpada w pętlę filtrowania, oceniania, uruchamia ego i dlatego proces podejmowania decyzji jest tak powolny. Serce nie ma filtrów ego, dlatego odpowiada natychmiast i zawsze daje nam rozwiązania dla naszego najwyższego dobra.

Okazuje się, że serce wytwarza 60 razy silniejsze pole elektryczne i 5000 razy silniejsze pole magnetyczne niż mózg. Dlatego nie dziwi fakt, że serce odbiera, wysyła i przetwarza informacje znacznie szybciej niż mózg.
Serce ma zdolność uczenia się, zapamiętywania, przechowywania wspomnień, odczuwania, podejmowania decyzji, niezależnie od mózgu. Inteligencja serca to wysoki poziom samoświadomości człowieka, który przejawia się w doświadczaniu uczuć najbardziej związanych z przestrzenią serca – miłości, wdzięczności, współczucia i empatii. Im częściej doświadczasz właśnie tych uczuć, tym bardziej żyjesz przestrzenią serca. Życie z poziomu serca oznacza kierowanie się własną prawdą, szczerością i szacunkiem wobec samego siebie. Taki sposób życia pozwala nam odzyskać wewnętrzną wolność i harmonię oraz wieść zdrowe, zrównoważone i spełnione życie.


Kiedy kierujemy się sercem, działamy w harmonii z Wszechświatem i realizacja naszych planów wymaga o wiele mniejszego wysiłku, ponieważ na każdym kroku wszystko nas wspiera i nam sprzyja. Życie przestrzenią serca, uwalnia nas też od wszelkich ograniczeń środowiska i wpływów zewnętrznych, innych ludzi i ich krytyki, co pozwala na lepszy kontakt ze sobą, bycie w prawdziwych uczuciach serca oraz podążanie za jego głosem.

Jeśli żyjemy w ciągłym stresie i napięciu, bardzo trudno jest usłyszeć głos serca. Kiedy umysł jest przeciążony nadmiernym analizowaniem, zamartwianiem się, wtedy mamy małą kontrolę nad swoimi myślami i popadamy w pułapkę negatywizmu. Zaczynamy utożsamiać się z emocjami, które w nas buzują i tracimy mnóstwo energii na wewnętrzną walkę. Dlatego tak ważna jest codzienna praktyka, aby utrzymywać się na wysokich wibracjach – jest wiele takich praktyk świadomego życia, które w naturalny sposób sprawiają, że żyjemy w przestrzeni serca, w pełnej wolności i harmonii. Dla mnie podstawą jest medytacja, joga oraz wdzięczność. Więcej o praktykowaniu wdzięczności poczytasz tutaj: Jak zaprosić magię do swojego – życia praktykuj wdzięczność.

Jak widzisz, życie w przestrzeni serca i kierowanie się jego inteligencją jest proste, dostępne dla każdego, nie wymaga niczego z zewnątrz i możesz zacząć praktykować to od razu. Wymaga jedynie trochę otwartości, chęci do zmiany i uważnego obserwowania siebie, aby móc stopniowo zmieniać stare nawyki i wprowadzić nowe sposoby bycia i działania. Bardzo pomocne może też być dla Ciebie regularne zadawanie sobie pytań, które w naturalny sposób przenoszą naszą koncentracją w obszar serca. Oczywiście wykonuj je w formie pisemnej:

  • Jakie są moje najważniejsze wartości? Czy żyję w zgodzie z nimi?
  • Co jest moją Prawdą? W co wierzę?
  • Za co jestem w życiu wdzięczna/y?
  • Co najbardziej kocham robić? Co sprawia mi radość?
  • W jakim kierunku woła mnie moje serce?

Życzę Ci pasjonującej podróży do przestrzeni własnego serca!

Niech miłość Cię prowadzi!

komentarze 2

  • Ania S.

    Bardzo wartościowy blog Aniu.
    Ta podróż jest bardzo ekscytująca, nie jest przewidywalna, nielinearna, a jednak przebiega w pewnym perfekcyjnym porządku… Co się okazuje dopiero z czasem 💓 Zaufanie i Wyższe wartości, nie da się im zaprzeczyć, nawet jak je wyprzesz, zamkniesz oczy to one zawołają o swoją uwagę. Pozdrawiam, ściskam 🙂

    • Anna Siemińska

      Zgadzam się Aniu, ta podróż jest wyjątkowo fascynująca, dlatego coraz bardziej ufam i wierzę w to, czego logicznie nie jestem w stanie ogarnąć 😉❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *